Niniejszym ogłaszam koniec sezonu pokazów/imprez lotniczych w 2015 roku. Noc w ILOT po roku przerwy wraca na skromną mapę stołecznych imprez lotniczych i bardzo dobrze. Niestety sama impreza stała się ofiarą własnego sukcesu, bo takich tłumów jak w tym roku jeszcze nie było. Piszę niestety, bo coraz mniej w tym wszystkim pasjonatów lotnictwa a coraz więcej zupełnie niezainteresowanej tematem masy ludzi, która przyszła zrobić sobie słit focie z samolotem.
Kolejna akcja lisy za nami, tym razem jesienna i dla odmiany po drugiej stronie płotu.
Tuż przed 15:00 po zgłoszeniu Squawk 7700 i zrzuceniu paliwa wylądował Boeing 777 Turkish Airlines. Leciał na trasie Stambuł – San Francisco. Lotnisko jak zwykle nabrało wody w usta i potwierdza tylko fakt lądowania i startu, ale kod 7700 nie zgłasza się z byle jakiego powodu. Co więcej policja zabezpieczyła cały teren Cargo i PPS12, więc spekulacje o niebezpiecznym przedmiocie na pokładzie mogą być prawdziwe.
W przeciągu godziny praktycznie cała flota naszych Dreamlinerów vel Plastików wzbiła się w powietrzne ze stołecznego Okęcia. Piszę prawie cała, bo Franek (SP-LRF) jest na występach gościnnych w Hiszpanii, gdzie lata dla AirEuropa, a Error (SP-LRE) wracał właśnie z Toronto (YYZ). Pierwszy wystartował SP-LRA do Pekinu (PEK), następny był SP-LRB do Toronto (YYZ), kolejny SP-LRD do Chicago (ORD) i ostatni SP-LRC do Nowego Jorku (JFK).











